 |
Nawigacja |
 |
 |
Nowa Książka
Moja WISŁA
Dla Użytkowników
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ostatnie artykuły |
 |
 |
Aktualnie online |
 |
 |
Gości online: 1
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 375
Najnowszy użytkownik: januszek38
|
 |
 |
 |
 |
 |
Losowa Fotka |
 |
 |
Ostatnio na forum |
 |
 |
Polecane strony |
 |
|
 |
Powitanie |
 |
 |
Witam Was, Drodzy Internauci!!!
Zapraszam dziś wszystkich bardzo serdecznie do przeglądania mojej nowej strony.
Mam nadzieję że każdy z Was znajdzie tutaj miejsce dla siebie i razem stworzymy klimat przyjazny dla każdego kto tutaj trafi.
Chciałbym żebyście czuli się tutaj wolni, potrzebni i ważni po to by moja strona oddychała pełną piersią i pruła do przodu wbrew wszystkiemu.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Przekaż 1 Procent |
 |
 |
Przekaż 1% podatku
Możesz mi pomóc przekazując 1% z rozliczenia podatkowego.
Wystarczy wpisać do deklaracji podatkowej:
Fundacja Dla Osób z Urazem Rdzenia Kręgowego
Nr KRS 0000164927
z dopiskiem "pomoc dla Mariusza Rokickiego"
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ostatnio poruszane tematy |
 |
 |
22-01-12 |
 |
 |
To co najpiękniejsze w życiu.
Co jest w życiu najważniejsze, co sprawia, że piękno życia nas zachwyca? To jedna chwila, chwila, w której się zakochujemy. Wszystko, co robimy, o czym marzymy sprowadza się do jednego, do miłości. Gdziekolwiek byśmy nie byli, w pracy, w domu, samolocie czy kosmosie, to zawsze, choć na chwile ulegamy tym myślą. Myślą, które prowadzą do ogrodu gdzie ktoś czeka, czeka by się przytulić, pocałować.
Marzymy o bogactwie, fortunie, która wiele ułatwia, ale dużo też zatraca, odbiera. Pycha potrafi zniszczyć to, co jest tak urocze. Zarozumiałość żąda bezpośredniości a to zabija magię bliskości. I co to za życie? Raczej układ niż posłuch stłumionego serca. Wielu wolałoby życie robaka a niżeli takie. Ale weź i przemów takiemu, że uśmierca własne serce, że za chwile go straci i będzie żył z kamieniem w piersiach. Zrozumie to dopiero wtedy, gdy dotrze do głowy, że za chwile zgaśnie jego światło. Dlatego tak ważne jest by pielęgnować uczucia, tak by nigdy nie utraciły tej magii zakochania.
Tylu z nas pragnie takiej miłości, za którą by nawet zginął, byle ją przeżyć, zasmakować. Budzić się obok ukochanej osoby i być szczęśliwym od samego widoku słodkiej buzi jak sobie śpi. Chwila, w której otwiera oczy jest niezapomnianym przeżyciem. Kolejnym jest szept –witaj skarbie, pocałuj mnie…
Mam dreszcz pisząc to, bo nie są to tylko literki i słowa, to obraz marzeń, który mam przed oczami, obraz, który maluję tu w zdaniach. Nie można pisać o czymś, czego się nie widzi, nie czuje, choćby w wyobraźni.
Każdy potrzebuje bliskości, bez niej życie jest niespełnione. Samotność jest katem serca, które pragnie miłości. A rzadko, które jej nie pragnie.
Bo to ona jest triumfem życia, jego koronacją i drogowskazem ku temu, co nazywamy szczęściem.
Czy oprócz życia jest coś bardziej cenniejszego, piękniejszego od miłości? Tylko ona jest sprawiedliwa na tym świecie. Nie ważne, w kim, w jakim sercu zakwita, to jest taka sama, wspaniała. Nie mają znaczenia bariery, pozycje, itd. Liczy się tylko jedno, uczucie.
Bliskość ma wiele postaci, dzięki czemu istnieje szereg możliwości na jej zaspokojenie. W bólu, chorobie, nawet w cierpieniu, miłość nie traci na znaczeniu. Zachowuje wszystko, czym jest a każdy szczegół mnoży, potraja tak, że samo spojrzenie jest doznaniem i ogromną radością. Każdy gest, słowo, wyrażenie, w którym zawarty jest okruch czułości, jest wart życia bez względu na jego okoliczności. Wie to każdy, kto doświadcza samotności. Jej zgryzota wyciska łzy, gdy obok nie ma nikogo.
Poranki i życie w świetle dnia nie odsłaniają prawdy, która tkwi w sercu. Nie z każdej twarzy można wyczytać, co kogo trapi, tylko oczy nie umieją zatrzeć śladów, że coś jest nie tak.
A noc? Przed nią nic nie da się ukryć, przyjmuje słowa, łzy i jest najwierniejszym spowiednikiem. W jej objęciach toną miliardy z nas i gdyby tak nie było nocy, to zabrakłoby by wielu ludziom siły do życia. A tak, każdy poranek jest zagadką, może to dziś wydarzy się coś, co odmieni życie na zawsze.
Pozdrawiam serdecznie.
Mariusz.
|
 |
 |
 |
 |
 |
18-01-12 |
 |
 |
Miły dzień.
Nie wiem jak to jest, ale kiedy mam obniżony nastrój, czy jakiś kłopot to zawsze coś lub ktoś poprawia mi humor. Pisałem sobie wczoraj na komputerze w ciszy i skupieniu, nagle ktoś puka do drzwi. Krzyczę na ile mogę, proszę! I nic, dalej ktoś puka, moje proszę było za ciche. Ale słyszę jak ktoś mówi – proszę wejść, Mariusz jest w środku.
No i wchodzą dwie dziewczyny, uśmiechają się, witają jak z kimś dobrze znanym… Kurczę, kim one są myślę! Twarze jakby znane, ale nic poza tym. Po chwili się zorientowały, że ich nie poznaje i zaczęły się śmiać. Trochę byłem zmieszany, dwie laski się rechoczą a ja nie wiem, co ich tak bawi. Ale w końcu słyszę – nie poznajesz nas? I znów śmiech…
W końcu mówią, chodziliśmy do jednej klasy!
Ale nie mogłem poznać, kto jest, kto! Zrobiłem minę i pytam ich o to. Rany, jaki byłem zaskoczony! Jedna z nich była pryszczata, piegowata no a druga nieco ładniejsza, a dziś?! Byłem onieśmielony, metamorfoza! Nigdy bym ich nie rozpoznał.
Wspominaliśmy szkolne czasy, trochę im dokuczałem, zwłaszcza jednej. Raz wsypałem jej ziarenka dzikiej róży za koszulkę, raz odrobinę szklanej waty. I jeszcze jedno, dałem jej maleńką papryczkę chili mówiąc, że jest słodka jak truskawka!. Ta papryczka była najgorsza, otarła sobie ręką oko i tak ją piekło i łzawiło, że Pani zwolniła ją do domu. Do dziś nie wiedziałem, dlaczego nigdy mnie nie wydała, a powodów do tego miała. Zapytałem ją o to i to, co usłyszałem mnie zszokowało, powiedziała:, Bo mi się podobałeś durniu! Patrzyłam na ciebie jak w obrazek, ale wielki pan, syn bossa z banku nie widział tego! No i piękna nie byłam, więc gdzie tam byś się mną zainteresował!
Mówiła o tym wszystkim z uśmiechem i humorem a ja ze wstydu chciałem zapaść się pod ziemię. Obie były wyluzowane i chyba dzięki temu nie byłem długo spięty i skrępowany. Przyniosły kilka zdjęć ze szkoły i z pierwszej komunii. Obiecały, że mi zrobią odbitki i przyniosą. Mówię Wam jak super się tak spotkać po latach i powspominać dawne dzieje. Znów zapomniałem o problemach i przeżyłem chwilę radości. Nie dały mi odczuć, że jestem inny, dla nich byłem tym Mariuszem, który rozrabiał i robił kawały żeby niebyło nudno :)
Dzięki dziewczyny, dzięki za to, że ten dzień zapiszę do udanych :)
No i za tę papryczkę jeszcze raz przepraszam!
Aha i nie zapomnijcie o fotkach, pokażę je innym.
Pozdrowienia dla wszystkich!
Mariusz
|
 |
 |
 |
 |
 |
17-01-12 |
 |
 |
Witajcie, przypomnienie o Apelu!
Mam do Was gorącą prośbę. Muszę rozesłać dużo listów do różnych firm, przedsiębiorstw z Apelem, prośbą o przekazaniu 1% z podatku na pomoc w zakupie leków, które przyjmuje. Miesięcznie to duży wydatek i bez pomocy nie miałbym możliwości funkcjonować. Im więcej listów zostanie rozesłanych tym większa nadzieja, że nie będę się musiał martwić o leki.
Jeśli możecie to proszę Was o pomóc w rozsyłaniu listów to dla mnie ważne.
Mam taki Apel już przygotowany, kto zechce mi pomóc to proszę o kontakt na pw. Lub pocztę mariuszr111@wp.pl wyślę Wam treść Apelu, który trzeba rozesłać, rozdać przyjaciołom…
Najlepszym sposobem jest rozsyłanie listu, faxem, pocztą zwykłą lub e-mail, choć ten ostatni jest zwykle ignorowany. Ale każda z dróg daje nadzieję!
Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy przekazali mi swój 1% w ostatnich dwóch latach. To bardzo mi ułatwiła życie i odciąża psychikę, której i tak nie brakuje stresu z innych powodów.
Wielkie dzięki Piotrowi G. i mojemu wujkowi z Łodzi, Wasza pomoc jest bezcenna, Wojtku K. o Tobie i wszystkich innych też pamiętam, dziękuje!
A to, buziak dla mojej kuzynki Dorotki :)
Pozdrawiam serdecznie.Mariusz.
JESZCZE MAŁY APELIK!
Mnie się nie udało wystartować w konkursie blog roku 2011 ale mojemu przyjacielowi harnasiowi tak :) I trzeba pomóc chłopakowi, niech wygra nasz!
Wystarczy wysłać sms o treści A00846 na numer 7122. koszt sms 1,23 brutto.
Harnas w kupie siła!
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Logowanie |
 |
 |
IPCALL |
 |
 |
ALGO NET |
 |
 |
Hydrostar |
 |
 |
Tylko dla kobiet |
 |
 |
Bingo.net.pl |
 |
 |
Życie po skoku |
 |
 |
Shoutbox |
 |
 |
Ankieta |
 |
|